Wybór
Wybieramy ziarna z jednej plantacji, gdzie wiemy, kto je uprawia i jak fermentują.

Sami prażymy, mielemy i temperujemy kakao z jednej plantacji. Żadnych zamienników, żadnych aromatów — tylko kakao, cukier i czas.
Większość czekolady miesza kakao z całego świata w jeden smak. My robimy odwrotnie — bierzemy ziarna z jednej farmy i pozwalamy mówić jej glebie, odmianie i słońcu. Dlatego nasze tabliczki smakują owocem, orzechami albo tytoniem, nie tylko „czekoladą”. Wszystko powstaje w małych partiach w naszej pracowni.
Każdy bonbon ma własne nadzienie i historię. Najedź na kafelek i rozpakuj jego smak.








Całą drogę robimy sami, przy jednym stole. Niczego nie kupujemy gotowego.
Wybieramy ziarna z jednej plantacji, gdzie wiemy, kto je uprawia i jak fermentują.
Prażymy w małych partiach, by wyszedł smak odmiany, nie tylko gorycz.
Mielemy na kamieniu przez dziesiątki godzin, aż masa jest jedwabista.
72 godziny mieszania — tu rodzi się delikatność i pełnia smaku.
Temperujemy ręcznie, by tabliczka pękała i lśniła jak lustro.

Dobra czekolada nie potrzebuje aromatów. Potrzebuje dobrego ziarna i cierpliwości.
Do rzemiosła trafiłem przez podróż na farmę kakao — i już zostałem. Pracuję na małą skalę, bo tylko tak dopilnuję każdej partii. Wolę mniej tabliczek, za którymi stoję, niż pełne półki.
założyciel pracowni CRIOLLO