Kosz na zakupy
Z mocnym uchem, na targ i do lasu. Lekki i niezniszczalny, uniesie swoje.
Kosze wiklinowe — na zakupy, drewno, piknik czy dekorację. Żywy materiał, mocny splot, żadnego plastiku. Kosz, który wytrzyma lata noszenia.
Wiklina, pleciona ręcznieWiklinę ścina się zimą, moczy i plecie na żywo, póki jest giętka. Dno, ściany, krawędź — każdy krok trzyma następny. Nic się nie klei, nic nie skręca. Kosz z uczciwej wikliny wytrzyma lata noszenia i z czasem tylko pięknie złocieje.
Każdy kosz pleciemy ręcznie, na miarę — rozmiar, ucho i kolor wikliny. Najedź na pozycję, a zdjęcie się zmieni. Treść przykładowa; w swojej wersji dodasz własne kosze.




Z mocnym uchem, na targ i do lasu. Lekki i niezniszczalny, uniesie swoje.
Z wiekiem i paskami, na wyprawę we dwoje. W środku materiałowy wkład.
Duży i mocny — do kominka, na pranie i zabawki.
Pleciona misa lub taca na stół, na owoce i pieczywo.
Wiklinę ścinamy zimą, sortujemy według grubości i moczymy, aż stanie się giętka.
Wyplatamy dno i stawiamy ściany pręt po pręcie na formie, by kosz trzymał kształt.
Zamykamy krawędź, wplatamy ucho i pozwalamy koszowi powoli wyschnąć, żeby nie pękł.

Plotę jeden kosz naraz, nie setki do hurtu. Wiklinę sam ścinam i sortuję, żeby wiedzieć, co splatam. Uczciwy kosz z wikliny trzyma lata i da się naprawić — zużytą krawędź czy ucho wymienię. Lepiej jeden porządnie niż dziesięć w pośpiechu.